• Wpisów:46
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:238 dni temu
  • Licznik odwiedzin:5 289 / 781 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ohh to znowu ja
Tylko moze bardziej rozgoryczona i jeszcze bardziej płaczliwa i zdesperowana
Jestem tłusta świnia
Kiedys pójdę na terapie ale teraz mie mam siły
 

 
hej,
postanowilam tu wrocic, a spowodowane to jest tym, ze znowu CZUJE SIE SWINIA XD jak zwykle
patrze z przerazeniem na starsze posty, gdzie wazylam 50kg i ryczalam po nocach, a teraz waze ponad 55 i tez rycze tylko ten ryk jest juz troche inny
bo nie rycze, nie placze tylko wyje w poduszke
juz nzawet widze po minach innych, ze przytylam
mama nieustannie mi o tym przypomina, a ja nie jestem sobie w stanie z tym poradzic
przez ten czas liczylam makro, trenowalam i wiem, ze nabralam tez miesni, bo widze jak wygladaja moje posladki i jak bardzo urosly (z tego jestem akurat dumna) ale moj brzuch wyglada fatalnie, najgorzej na dole
jestem przerazona
WYCHODZE ZA MAZ ZA 3 MIESIACE A WYGLADAM OKROPNIE
tak wiec czas sie spiac i przypilowac do tego czasu, zeby na podrozy poslubnej byc szczesliwa, a nie chowajaca sie za recznikiem
od jutra pisze bilanse, przestaje liczyc makro, bo to juz obsesja i zwiekszam objetosc treningowa
2 treningi silowe i po nich kardio plus dwa treningi domowe
koniec, kropka.
 

 
dlaczego wczesniej mogła miec w sobie tyle motywacji i chęci do działania a teraz leze w lozku i płacze
nie byłam dwa dni w szkole, budziłam sie z płaczem a w nocy nie spałam. Kolejne kilogramy na plusie, pożeranie ton słodyczy i niechęć do siebie, nienawiść.. teraz tez wyje
Juz niw moge znieść swojego widoku, jestem tak obrzydliwie gruba!!!! W dodatku dziewczyny u mnie w klasie sa na diecie od miesiąca i ćwiczą i widze ze chudną i wyglądają coraz lepiej kiedy ja wyglądam coraz gorzej.. w szkole pozory - jem zdrowo albo wogole zeby nie zniszczyć swojej opini Pani Chodakowskiej (czSami mam wrażenie ze mówią mi tak zeby sie ze mnie pośmiać).. a kiedy wracam do domu jem bez przerwy i nie patrze czy boli mnie brzuch.. mama ciagle sie na mnie patrzy bo wpieprzam jak świnia ale nic mi nie mowi. Nienawidzę jesc przy nich takich rzeczy bo odrazu sa dziwne spojrzenia albo teksty "o jesz takie rzeczy?" Jakbym była święta!! Mam dosc juz tego, mam dosc jedzenia i siebie
do tego moj G. "Wygladasz dobrze" jak można wygladac dobrze kiedy jak sie poznaliśmy ważyłam 7kg mniej!!! Nienawidzę własnego ciała i siebie nienawidzę swojej słabości i tego za rycze
Tak bardzo chciałabym byc pewna siebie i miec w nosie innych
Miesc poczucie ze wyglądam dobrze
Ale ja ciagle widze prosiaka w lustrze nieważne kiedy
Mam ochote umrzeć w tej swojej depresji, najgorzej jest w szkole... mam sie uśmiechać i udawać ze jest super a jak dziewczyny mi gadaja ze ćwiczą juz 5 raz w tym tygodniu to musze sie uśmiechać i mowic ze super oby tak dalej kiedy sama nie robie prawie nic. Robie sie coraz grubsza smutniejsza i niemiła.. wszystko mnie denerwuje ale najbardziej denerwuje siebie sama.. czasami mam ochote pojsc do psychologa i sie wygadać ale potem mysle ze wcale nie mam problemu i jest Ok ale potem nastaje wieczor i noc i wszystko powraca ze zdwojona siła.. nie mam sił
 

 
Cześć,
No i znowu mnie nie było kolejne 12 dni eh
trudno, wracam teraz i będę pisała w miarę systematycznie jak mi sie uda
powiem wam, ze w szkole juz czuje ze będzie cieżko i myślałam ze będzie mi sie bardziej chciało a nie mam siły buuu
musze sie ogarnąć, planować, trenować
rozszerzona biologia to kosmos.. Musze dotrwać do kolejnego podręcznika o ciele człowieka i juz będzie szło gładko, bo wiem, ze mi sie przyda
musze wszystko pozaliczac przed czerwcem
bo 3 czerwca wychodzę za mąż i nadal nie mogę w to uwierzyć
od jutra wchodzę na 2000kcal, buduje te pośladki, bo póki co schudłam do 52,2kg przy 1900kcal haha
jutro jeziorko, nadal nie lubię na siebie patrzeć w stroju, bo odrazu porównuje sie do chudych lasek (chudość nie daje szczęścia musze o tym pamietać, to nigdy nie ma końca) a sama dążę do zupełnie innego ciała, ogarnij sie dziewczyno!!!
rano wstanę i zrobię pojemniki na resztę dnia bo tak jest łatwiej
jutro dodam tez bilans, a tymczasem zawijam buźka
  • awatar Sachhi: Z biologią rozszerzoną jest jak z ćwiczeniami, aby coś osiągnąć potrzeba systematyczności, cierpliwości i pewnego rodzaju wysiłku. I jest tak samo przyjemniejsza, gdy uczymy się o człowieku, jak ćwiczymy dla siebie. Pozdrawiam :) zapraszam do mnie, blog z podobną tematyką.
  • awatar ♥BedeIdealna♥: Też nie dąże do chudości, chce byc umięśniona, a to niestety trudniejsze od chudości i wymaga więcej cierpliwości i wysiłku, ale badźmy wytrwałę :P
  • awatar insulinooporna: Biologia jest zdecydowanie przyjemniejsza jeżeli chodzi o ciało człowieka ;) Dasz radę... Na inne się nie patrz.. chociaż wiem, że to nie łatwe :( Ty i tak dużo osiągnęłaś!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
7 dzien masy
hejo
dzisiaj juz tydzien masy, weszlam na wage oczekujac najgorszego czyli w moim wyobrazeniu +100kg a schudlam
waze dokladnie 52,7kg no ludzie drodzy!
wiec dodalam +100kcal i zmienilam rozklad makro (obcielam wagle bo tyle ich bylo, ze nie dawalam rady)
teraz bede obserwowac co sie dzieje i dodawac z uplywem czasu
nie bylo mnie trzy dni bo jakiejs weny nie mialam, ale dzisiaj postanowilam sie ogarnac, bo zaraz rok szkolny i chce tu wpadac regularnie
makro sie zgadzalo w ciagu tych dni, wiec nie pisze zaleglych bilansow, a dodam z dzisiaj, ktory jesszcze uzupelnie
musze znowu zacznac cwiczyc gore, bo od jakichs 2 miesiecy kompletnie ja zaniedbalam i czasami tylko wrzucilam jakies cwiczenia na biceps i plecy
potrzebuje konkretnego planu i musze dzisiaj jakis napisac, bo zaczynaja mnie plecy nawalac (tylko nie to)

bilans:
1.kielbasa wieprzowa 20g, olej koko 5g, jaja 180g, chleb alpejski 63g
2. 500g ziemniakow pieczonych, 300g kury, warzywa/to na dwa posilki
3. muffiny z jagodami (juz koniec muffinek, bo skonczyly mi sie jagody haha) 143g
4. uzupelnie bo mi makro zostalo i wtedy napisze kcal i B/T/W
 

 
4 dzien masy
Czesc i czołem,
juz jest pozno ale obiecałam sobie ze bede dodawała tu bilanse codziennie wiec pisze
w przyszłym tyg jadę nad morze na week i boje sie jak bedzie z dieta, nie pozwolę sobie na gofry czy cokolwiek innego bo nie tedy droga - chce robic jakościowa mase, a po tych dwóch tyg wprowadzenia wskoczą na wyższe kalorie i cheat raz w tygodniu bedzie dla psychiki
ogólnie uwielbiam piec rożne rzeczy i kłoci sie to troche z tym moim "fit lajfstajlem" haha i jest mi ciezko to jakos pogodzić bo juz próbowałam wielu zdrowych ciast i powiem wam, ze wole juz poczekać na cheat niz jesc takie gowno które wogole nie przypomina w smaku czegoś słodkiego xD

bilans:
1: kabanosy z kurczaka 83g, chleb słowiański 105g, masło 15g
2: 200g kury, 100g ryżu, 5g oleju koko, warzywa
3: muffinka z jagodami - nie osadzać, miałam ochote - wliczylam w makro
4: serek wiejski lekki 150g, chleb alpejski 90g, dżem niskosłodzony porzeczkowy 60g
=1795kcal 105B/51T/224W

Dzisiaj potwornie nie chciało mi sie jesc, pewnie przez temperaturę ale
większość w siebie wpychalam na sile (oprócz muffinki ofkors)
 

 
2 dzień masy

Hej,
Przez okres 7 dni jakie mnie tu nie było podjęłam jedna z ważniejszych moich decyzji odnośnie mojego ciała
a mianowicie - WESZŁAM NA MASĘ
bardzo sie tego obawiam, obawiam sie przytycia i jest to dla mnie okropne ale mam oczekiwania wobec własnego ciała - chce żeby rosło i było jędrne, mięśni nie zbuduje ćwicząc siłowo i jedząc mało
jak na razie dodałam +200kcal i zmieniłam rozkład makro (50%W, 25%T, 25%B), zobaczę jak będę rosła, w zależności do tego będę dodawać lub odejmować
wyrzucam tez przysiady z planu treningowego - rozbudowują za bardzo czwórki, a obawiam sie, ze na masie juz kompletnie mi urosną (nie wierzcie w hasła typu "bez siadu nie ma zadu" itp i zastanówcie jak tak naprawdę czujecie wtedy pośladki a ile czwórki)
na masę weszłam od wczoraj, póki co mam dużo sił i nie chodzę wreszcie głodna, zostaje na tych kaloriach przez dwa tyg i przez te dwa tygodnie nie będę robić cheatow!! Żadnych zero tak postanowiłam, nie chce sie zalać - chce miesnie
do slubu musze jakoś wyglądać ;p
jutro dodam swoje zdjęcia żeby mieć co porównywać

Dzisiejszy bilans:
1-płatki owsiane 60g, mleko 1,5% 207g, banan 93g, cynamon
2-kura 245g, ziemniaki 474g, olej koko 10g, jogurt naturalny 25g z ogórkiem / to są dwa posiłki jak cos haha
3-kabanosy z kurczaka 125g, chlebek alpejski 83g, ogórki kiszone
4-świeży słonecznik nie wiem ile i nie wliczylam , 75g winogrona
=1721kcal, 113B/46T/224W

na taki poślad pracuje
 

 
hejka,
dzisiaj dzien w sumie udany pod wzgledem diety, wszystko jak w planie
taki maly myk dla osob majacych problem z podjadaniem/objadaniem sie: dzien wczesniej spisz wszystkie posilki jakie masz zjesc dnia nastepnego, dzieki temu bedziesz miec plan, ktory jesli wypelnisz - poczujesz satysfakcje i bedzie pomagal skupic ci sie na celu (przynajmniej na mnie dziala)
jesli tak nie zrobie to isteniej u mnie duzo prawdopodobienstwo, ze zjem albo za duzo, albo za malo - nie wiem co gorsze w moim wypadku
jutro przyjdzie do mnie paczka z pure rein i wiem co upieke, jaglane brownie, bo ponoc pycha, mam watpliwosci, bo jedyne jakie robilam to fasolowe a i tak smakiem nie zachwycalo XD
i dostalam okres, poranny jutrzejszy trening na silce przeloze na wieczor w niedziele, moze byc i tak
trochce chcialo mi sie slodkiego, ale nie az tak ze nie da sie wytrzymac, OKRES NIE USPRAWIEDLIWIA POZERANIA SLODKIEGO, DROGIE PANIE niestety xd

z dzisiaj:
1. 4 jajka na oleju, boczek 40g, chleb alpejski 60g
2. 200g ziemniakow, 150g kury na oleju, warzywa
3. 150g kury, ogorki
4. sliwki 97g, jablko 180g, platki owsiane 80g, cynamon, siemie lniane
= 1496kcal, 113B/49T/159W

jutro troche pokombinuje, bedzie fit brownie i na sniadanie wleca kluski twarogowe, dam znac jak to wszystko smakuje

 

 
Hej,
dzisiejszy dzień zaliczony w stu procentach. Juz rano obudziłam sie taka zmobilizowana i gotowa do działania i aż chciało sie żyć haha
Trochę odczuwałam głód ale na redukcji raczej sie nie obejdzie bez tego
Po poludniu wleciał taki trening nóg z priorytetem na pośladki ze ledwo chodzę tak mnie dupka boli
I zamówiłam jeszcze na pure rein (polecam, żarełko wysokiej jakości) olej koko do smażenia, płatki jaglane i ksylitol z którym mam plan eksperymentować i piec rożne fit cuda

Dzisiejszy bilans:
1. 4 jajka, 30g boczku, olej, pomidory koktajlowe
2. 150g fileta na oleju, 50g ryżu, warzywa
3. To samo co wyżej
4. 60g płatków owsianych z cynamonem, mleko 230g, 120g banana
= 1555kcal, 115B/53T/157W

  • awatar Mała czarna ✯: No i pięknie! Tak trzymaj, oby motywacja i dobra energia Cię nie opuszczała :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć,
miałam od dzisiaj ruszyć pełna para i nie jeść słodkiego ani niczego "złego"..ale wyszło jak zawsze wiec zawaliłam
Wiec zaczynam od jutra, mama kupiła mi nowa wagę kuchenna bo tamta sie zbiła i teraz juz mogę wszystko zacząć
Miałam plan jesc jak sie czuje i zdrowo, ale jak liczę kalorie i makro to czuje sie pewniej i kontroluje to w jakiś sposób
Od jutra kurczaczek, owsiana i wszystko inne co kocham
Będę miała większa motywacje do treningów, wczoraj ćwiczyłam i dzisiaj tez zamierzam
Waga waha sie pomiędzy 51-3kg, wiec nie jest złe. Bf wynosi jakieś 18% a jeszcze kilka miesięcy temu było 11%, wiec jestem trochę załamana ale teraz przynajmniej teraz mam zdrowy poziom
Od jutra zaczynam pisac tu codzienne bilanse


 

 
hej,
nie bylo mnie tu ponad 100 dni
ale postanowilam wrocic, bo zawsze mi latwiej bylo jak tu pisalam, w dodatku niedlugo zaczyna sie rok szkolny i wtedy pinger mega mi pomaga uporzadkowac mysli i siebie
ogolnie pisanie mnie odpreza, oczyszcza i uspokaja
w ciagu tych 100 dni bylo super dobrze i super zle
chudlam, cwiczylam i trzymalam miche idealnie - a potem znowu wszystko popsulam, od dwoch tygodni jem ile wlezie i placze naprzemian

nienawidze swojego ciala, jakkolwiek wygladam nigdy mnie to nie satysfakcjonuje, nigdy i przeraza mnie ta mysl, ze mam miec tak do konca zycia. mam ochote znowu chodzic do psychologa, ale zaraz mysle, ze to glupi pomysl bo w sumie to nie mam problemu, a zaraz mysle ze mam
jedna wielka karuzela

w tym czasie kiedy mnie nie bylo rowniez zareczylam sie, moj ukochany G. jest moim narzeczonym i bedziemy malzenstwem dokladnie 3 czerwca 2017 roku
bardzo mnie to cieszy, potrafi sprawic, ze sie smieje kiedy jest naprawde zle
ale nie znosze kiedy mnie podnosi, waze 51kg, a zawsze boje sie, ze mnie nie podniesie i go zgniote, czuje sie jak wielka swinia, wstydze sie jesc przy ludziach, nienawidze jedzenia!!! a on ze mna walczy, mowi, ze mam jesc i moge przestac jesc, ale go kocham i nie wiem co mam robic
kiedy jem jestem nieszczesliwa i placze, ale on jest szczesliwy bo chce zebym byla zdrowa
a kiedy ja nie jem to ja jestem szczesliw (pozornie???) nie wiem, kotluja sie we mnie te wszystkie mysli
musialam to wszystko z siebie wyrzucic
nieskladnie bo tak dzieje sie w mojej glowie
 

 
czesc!
dzisiaj od rana jakos zle sie czulam, rano troche przysnelam i musialam biegac zeby sie nie spoznic do szkoly (i tak sie spoznilam), polknelam sniadanie w biegu i tak zle sie czulam strasznie, potem musialam zwolnic sie z ostatniego wuefu bo bolalo mnie gardlo i glowa i brzuch, szybko wrocilam do domu, w pizame, wzielam leki i spalam ponad 3h..masakra
ale nie zawalilam posilkow, zjadlam tak jak mialam zjesc.
powinnam zrobic tabate szybko, ale nie mam mocy
dzisiaj robie rest od cwiczen

bilans wyglada tak:
1: trzy jajka na oliwie, plaster szynki
2: duzo warzyw, piers z kurczaka na oliwie, banan
3: ryz, filet, warzywa
4: ryz, filet, warzywa
i nie, nie nudzi mi sie takie jedzenie i moge jesc tak na okraglo xd
mialam troche dzisiaj ochote zjesc slodkie, jeszcze wrocilam do domu a tata kupil trzy czekolady i orzeszki moje ulubione w czekoladzie i ogolnie masakra! ale potem zjadlam swoj posilek i pomyslalam, ze juz niedlugo bede wyglada tak jak chce i ze to kocham i zebym sie ogarnela
i juz bylo mi lepiej

polecacie jakies firmy sportowe, moga byc tez malo znane, z fajnymi ciuchami na silke? legginsy z wysokim stanem, jakies spoko crop topy? ktos cos?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
hejka!
nie bylo mnie tu 35 dni czyli ponad miesiac
MASAKRA
w tym czasie cwiczylam jakies 2/3/4 razy w tyg, ale kompletnie nie pilnowalam diety. waga wskoczyla mi do 53,6kg ale wzrosla tez sila, no ale przybralam tluszczuku
i troche sie tym zalamalam, ale z drugiej strony zmotywowalam, zeby cos ze soba zrobic
zamowilam u pewnej dziewczyny diete redukcyjna oraz rozpisany plan treningowy
od dzisiaj jem 1800kcal (wykluczylysmy pszenice oraz nabial!) oraz cwicze 4-6 razy w tyg
dwa razy na silce, raz trening calego ciala w domu, dwie tabaty, pol godziny kardio
mam nadzieje, ze zleci mi fatu i pokaza sie chociaz troche moje jakies tam miesnie
mega cieszy mnie, ze mam wszystko wyliczone, musze jesc to co mam zapisane i nic wiecej
latwiej mi tak, nie mam ochoty siegac po jakies gowna i czuje sie dobrze ze soba
dzisiejszy bilans:
1: trzy jajka na oliwie, rzodkiewka
2: ryz bialy, filet z kurczaka na oliwie, brokuly
3: ryz bialy, filet z kurczaka, ogorki kiszone
4: orzechy, banan, pomarancza, pomidor, filet z kurczaka

troche monotonnie, ale nie chcialam sie dzisiaj bawic w jakies wymysly, wole prosto i smacznie

tak, to ja z taka forma startuje, zobaczymy co bedzie dalej, a teraz spadam czytac wasze wpisy
  • awatar mimo.wszystko.95: Kochana dzięki za słowa wsparcia :* aż Cu zazdroszczę tego uporu i wytrwałości:) może kiedyś chociaż w 1/3 dorównam Ci z tyloma ćwiczeniami:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
hejoooo,
dobra czas cos napisac
szczerze to chcialam juz dodac post z dwa dni temu i juz mialam zapisany bilans i wszystko, ale ciagle cos robilam i zapominalam i nie mialam wolnej chwili
w kazdym razie, byly treningi i mam OGROMNE ZAKWASY, tak duze, ze sie zastanawiam czy nie ponaciagalam albo nie zerwalam sobie jajnikow XD mama mowi, ze to mozliwe, a ja odczuwam straszny bol wlasnie w tym miejscu
chyba pora zmienic cwiczenia na brzuch, jakies urozmaicenie sie w sumie przyda
bilanse byly czysto oprocz piatku, kiedy po treningu musialam cos zjesc i wpadla pizza turecka (jedyne co bylo nie na miejcu to ten placek, ale reszta jak dla mnie jest jak najbardziej ok), wiec nie zaliczylam tego jako cheat
w sobote mialam ogormnego stresa, nie jadlam ponad 6h (sprawy osobiste) i wieczorem bylo ognicho to wpadlo to co zazwyczaj je sie na takich spotkaniach mniam
i zrąbalam, zezarlam kawalek cista krowka bo taka ochote mialam
ale dzisiaj juz czysto i nadal staram sie nie jesc tych slodyczy

dzisiejszy bilans:
1: dwie male kromki ciemnego chleba, dwa plasterki szynki i sera zoltego
2: jablko, zupa pomidorowa z makaronem
3: siedem pierogow (musialam, to bylo na obiad i nie chcialam wybrzydzac)
4: uzupelnie

jeszcze dzisiaj chyba wleci trening o ile zdaze
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Ja uwielbiam zakwasy, ale aż takiego bólu to współczuje :P I tak było ładnie, jak ćwiczyłaś i wpadło tylko trochę takich rzeczy : ) Dziewczyna na zdjęciu przepiękna! *,*
  • awatar Pani Hidden †: Czasem warto jest coś zjeść słodkiego nawet na diecie ;) ważne, że dzisiaj czysto ;0 Zapraszam
  • awatar 寶琳娜: Uwielbiam pierogii *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
czesc wam!
jeju, ostatni raz pisalam tu szesc dni temu, dziwnie mi bylo, ale nie pisalam poniewaz:
1. mialam okres i jadlam co popadnie
2. motywacja osiagnela poziom 0 ze wzgledu brak cwiczen od dluzszego czasu
ale powrocilam! z motywacja razy dwa i nowym planem FBW
dzisiaj postanowilam zaczac MIESIĄC BEZ SŁODYCZY (od 02.03 do 02.04) i mam nadzieje, ze sie uda, dam z siebie wszystko, nie wpadnie zaden slodki cheat meal
dzisiaj trening na silowni wjechal tak cudownie, przy brzuchu jak zwykle marudzilam i G. mnie gromil co mi duzo daje
zrobilam nowe cwiczenie na posladki (mialam wiecej odwagi bo bylam tez ze znajoma, sama bym nie sprobowala bo ludzie zazwycaj gapia sie jak ktos cwiczy takie wynalazki), maszyna typu ginekolog, pozycja jak do przysiadu i stoisz na niej odrotnie niz nalezy XD nie potrafie tego wytlumaczyc, ale posladki tak palily jak nigdy i dodaje to cwiczenie do obu treningow

dzisiejszy bilans:
1: trzy jajka sadzone na oleju kokosowym
2: omlet z dwoch jajek, maki razowej, cynamon, pol banana, maslo orzechowe
3: kopytka, sos pieczeniowy ciemny z chudym miesem, brokuly, surowka
4: szejk (truskawki, mleko, jogurt)
4: dwie male kromki ciemnego chleba z tunczykiem, pomidorki koktajlowe

trening: ok. 1,5/2h - wszystko silowe, dzis bez kardio
  • awatar SCHUDNĘ I DOJDĘ DO 50 KG !: ja też robię miesiąc bez słodyczy :d będziemy razem walczyły xd <3 bilansik bardzo ładny :d i chyba kiedyś skuszę się na ten olej kokosowy :D
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Dobrze że powróciłaś z motywacją! I z pięknym wjazdem, ładniutko Ci poszło :D No i powodzenia z tym miesiącem bez słodyczy :*
  • awatar a small fucker: łądny bilans :) dasz radę, powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
hejka,
tak mnie wczoraj wkurzyl ten glupi pinger masakra
napisalam dlugi post, odpowiedzialam na pytania do ktorych zostalam nominowana i nie chcialo sie wogole dodac, probowalam chyba z dwadziesia razy ehh
no ale dobra, dodam to dzisiaj w takim razie
dzisiaj przychodza mi juz wszystkie rzeczy do pazurow! mam jak na razie pilniki, bloczki, patyczki, waciki bezpylowe, lampe i szczoteczke, a dzisiaj przyjda mi cleaner, aceton, dozowniki, kopytko i top, baza, kolorki i proszek do syrenki
jeszcze i tak musze dokupic pare rzeczy
jutro moze zrobie pazury babci, a w srode robie juz kolezance, bo pytala no i to sobie pocwicze akurat

wczoraj ogolnie bylo czysto z zarciem, az do wieczora kiedy dostalam dola juz po poludniu, ryczalam i ogolnie nie wiem, chyba okres dostane mam nadzieje..
no i zjadlam tosty, kilka schocko bonsow i kawalek sernika czyli jakies 1000kalorii z tego co wyliczylam, ale nie jestem pewna czy to az tyle ma no ale dobra, przynajmniej mam nauczke xd i do tego nie pojechalam na silke, ale moze dzisiaj pojade albo chociaz w domku pocwicze
odpowiadam na pytania od http://zalmicie.pinger.pl/
1. Jesteś szczęśliwym człowiekiem?
Chyba tak. Mam wszystko czego chce, jestem kochana..Tylko troche tej akceptacji przez sama siebie by mi sie przydalo
2. Jaką część ciała lubisz w sobie najbardziej?
Nadal nad tym pracuje, poki co nie lubie w sobie niczego
3. Jakie są Twoje cele życiowe i przy odchudzaniu jeżeli się odchudzasz ?
Skonczyc szkole i juz wiecej do niej nie wrocic
4. Masz obok kogoś kto wspiera Cię we wszystkim co robisz?
Moj ukochany G.
5. Pamiętasz swój pierwszy pocałunek ? Opisz go ♥
Pamietam niestety i nie mam ochoty do tego wracac xd
6. Wymarzone miejsce na randkę?
Gdzies w Paryzu, noca, na swiezym powietrzu
7. Najlepszy horror jaki widziałaś w życiu
Nie ogladam horrorow, bo za badzo sie boje xD

dzisiejszy bilans:
1: kromka ciemnego chleba + 2/3 kromki z maslem, niecala mozzarella, dwie lyzeczki dzemu porzeczkowego
2: mandarynka, banan
3: uzupelnie
4: uzupelnie
  • awatar Lovely Mess: Zdjecie - motywacja <3
  • awatar Pani Hidden †: Kurczę też zawsze chciałam robić paznokcie ale nigdy nie wiem jaki sprzęt najlepszy a ty z jakiej firmy masz lampę? ;) Świetna figura muszę się w końcu zabrać za siebie bo lato tuż tuż ! :_) + Zapraszam Serdecznie .♥♥
  • awatar Rosemary*: Hej! Jestem tu od jakichś 15 min, też napisałam posta i mi się cały skasował haha :d Znam ból :D Pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
witammm
dzisiaj tak rano ze soba walczylam zeby wstac.. mysle "nie pojde, wykuruje sie do konca" ale wiedzialam ze tylko kit sobie wciskam wiec wstalam i dostalam dola ale postanowilam sie ogarnac i pojsc do szkoly napisac ten glupi spr z matmy..napisalam..a na historii mnie pytal i dostalam 2/5 takze nie ma biedy bo nie ma zera haha
mam dzisiaj zakwasy na nogach, moze nie takie jak po silowni, ale ciezko mi sie chodzi
po poludniu przyjechala do mnie znajoma, bo postanowilam uczyc sie robic hybrydy.. kupilam lampe i zamowilam inne duperele, teraz tylko musze zamowic kolory i mega sie jaram
no wiec przyjechala, wytlumaczyla i zostawila mi na dwa dni swoje rzeczy, zebym cwiczyla
no i zrobilam sobie, lewa reka calkiem calkiem, ale lewa - przemilczmy to lepiej haha
ale po to sie ucze, zeby potem robic dobrze, wiec jestem dobrej mysli
chce na tym zarabiac na jakies swoje zachcianki, a kiedys moze jak sie uda miec juz normalne dodatkowe pieniadze na zycie

bilans:
1: dwa jajka, kromka ciemnego chleba z maslem
2: twarozek naturalny, dwie kromki ciemnego chleba z pomidorem i dwoma plasterkami sera zoltego
3: poltora golabka z sosem, kromka cimnego chleba
4: kawa taka kupiona, wiec wlicze
5: omlet z dwoch jajek, maki razowej z awokado, szynka i serem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
hejo!
dzisiaj wszystko ladnie i pod wzgledem diety i cwiczen
pierwszy raz wyprobowalam te hantle i super sie sprawuja, dupka pali haha
robilam razem z G. i bratem sernik i nie tknelam ani kawaleczka
chyba jestem przed okresem bo zlapal mnie dol, ze nic nie umiem i ogolnie i z na spr jutrzejszy ehh no ale, trzeba wziac sie w garsc
w sr na silke i w piatek tez, a po silce ide z G. i znajomymi na OpenTheDoor (obczajcie w necie o co kaman, taka gra tylko na zywo) i mega sie jaram, ciekawe jak nam pojdzie haha

dzisiejszy bilans:
1: dwa nalesniki kukurydziane na oleju kokosowym z 2/3 banana zmiksowanego z twarozkiem
2: dwie kromki ciemnego chleba z szynka, awokado i papryka czerwona
3: dwa golabki z sosem pomidorowym, kromka ciemnego chleba
4: omlet z dwoch jajek, maki razowej z dwoma lyzeczkami dzemu porzeczkowego

cwiczenia: godzina na pupe i nogi z obciazeniem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
czesc wszystkim,
wczoraj mialam cheat i upieklam razem z G. chalki! ale pycha wyszly serio, cala rodzina sie zbiegla i razem jedlismy
dzisiaj tez wypadl cheat, cheat day, ale nie mam sobie tego za zle
leze chora, mam okropny zatokowy katar, boli mnie glowa i gardlo i tylko leki biore
tata kupil nam hantle, sa w biedrze po 60zl z tego co sie orientuje (obciazenie 2,5kgx2, 1,25x2 i gryf ponad 2kg)
mega sie z tego ciesze, bede cwiczyla z nimi w poniedzialki posladki i nogi, a standardowo w sr i pt silka i tam tez bedzie wycisk
uwielbiam trening silowy i kazdej z was go polecam, efekty przychodza duzo szybciej i duzo lepsze, nie bedziecie sie tak zniechecac niz po godzinnych maratonach dywanowek (wiem co mowie, cwiczylam tak kilka lat i mimo, ze mialam duze efekty to nigdy takie o jakich marzylam), a z silownia widze zmiany trening po treningu, w dodatku ta satysfakcja, ze w przysiadze bierzesz dwa kilo wiecej, niz w zeszlym tygodniu
takze laski, do zelastwa! zeby latem byly fajne, okragle pupy i plaskie brzuchy i pamietac, ty wymaga czasu..niestety czesto o tym zapominamy
bilansu nie napisze, chcialam tylko zameldowac, ze zyje i mam sie jakos
dzis caly dzien siedze przy kampie w lozku i ogladam Dextera, a jak mi sie znudzi to daje pauze i ogladam wszystko co mnie motywuje!
 

 
czesc,
dzisiaj juz zebralam sie w garsc i bylo duzo lepiej
i pod wzgledem diety i pod wzgledem psychicznym
ale, zaczyna mnie cos rozkladac i nie poszlam na trening..tzn moze i bym poszla, ale tata nie chcial mnie zawiezc i sie poklocilismy.. wiec trudno
moze na dobre mi to wyjdzie i choroba szybciej odpusci
waga z rana: 52,5kg
musze zejsc do 50, taka bezpieczna i komfortowa dla mnie waga

1: kromka ciemnego chleba, dwa plasterki sera zoltego, parowka
2: dwa jajka, grahamka - pół z awokado, pół bez niczego
3: zupa pomidorowa z ryżem
4: grahamka z masłem orzechowym i połową banana, mandarynka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
siemka,
powinny mnie zmotywowac te wasze komentarze i to nie jest tak, ze nie zmotywowaly, bo zmotywowaly, ale wiecie jak to bywa XD
dzisiaj sie staralm zdrowo jesc ale i tak troche schrzanilam, a wczoraj nawet nie zrobilam treningu i siedzialam z moim G. i zarlismy nalesniki
TRAGEDIA
ale coz, sama juz nie wiem co ze soba poczac, w dodatku G. mowi ze nie powinnam chudnac, ze wygladam zdrowo i najladniej od momentu gdy sie znamy, a ja kurde tak nie uwazam i mnie to demotywuje bo sie wtedy nie staram
postanowienia:
- jeść dużo więcej warzyw, moze zaczne pic jakies smoothie POLEĆCIE MI COS KONIECZNIE, JAKIES WARZYWNO OWOCOWE, ZEBYM TYLKO SIE NIE PORZYGALA BO JAKIEJS ZMIELONEJ KAPUSTY NIE ZJEM BEZ NICZEGO XD
- dodatkowy trening w domu, uloze sobie swoj zestaw i bede cisnela

dzisiejszy bilans:
1: dwa jajka na oleju kokosowym, mala kromka ciemnego chleba
2: dwie kromki ciemnego chleba z plasterkiem sera zoltego i awokado
3: micha zupy pomidorowej z makaronem
4: pół jabłka, mandarynka, 4 ciastka kruche maslane, lyzeczka brownie (jezu te zasrane ciastki)
5: dwa jajka, kromka chleba z serkiem wiejskim
  • awatar I can & I will: porażki nie dotyczą tylko ludzi którzy nic nie robią ;) powodzenia
  • awatar My Life Story: Dalszej motywacji i miłego wieczorku :) Zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
czesc,
przyszlam sie wyspowiadac, bo jest za co
przez te trzy dni, kiedy tu nie pisalam dzialy sie TŁUSTE I SŁODKIE rzeczy eh
wiecie co mnie denerwuje najbardziej w sobie? wiem, ze powinnam zrzucic troche tluszczu, wiecej cwiczyc, a mniej jesc, ale ja tego nie robie bo, mysle, ze przeciez zdaze kiedys to zrobic
a z takim mysleniem to ja daleko nie zajade
poza tym za duzo siedze w internecie, ciagle cos czytam, ogladam i sie tym doluje i wogole sie nie ucze
oceny z dnia na dzien coraz gorsze i wmawiam sobie, ze poprawie i nie wiem jak to wyjdzie
jedyne o czym mysle to o moim G., on ogarnia wszystko, pracuje na nasze przyszle zycie, a ja
a ja nawet nie chce isc na studia i wychodzic z domu
dobra, marudze, ale dobrze jest sie czasem wyzalic przed kims innym niz przed ukochanym, ktory juz niedlugo padnie od tego marudzenia i ucieknie
przydalaby mi sie jakas przyjaciolka z ktora moglabym pogadac, ale problem we mnie polega na tym, ze ja nie lubie pisac z dziewczynami codziennie, plotkowac na okraglo i zajmowac sie tymi wszystkimi babskimi rzeczami
mam ochote na lato, albo chociaz wiosne
bede mogla sobie sama jezdzic na rolkach, bo to jedna z tych rzeczy, kiedy totalnie odpoczywam i nie mysle

napisze dzisiejszy bilans, zeby wiedziec, ze musze sie poprawic i, ze mam bata na plecach:
1: dwie parowki, grahamka, swiezy ogorek
2: kilka kostek czekolady oreo! (moja zmora, kocham to)
3: mała ilość: filet w mace kukurydzianej na oleju kokosowym, bialy ryz, surowka
4: uzupelnie

musze przestac zrec jak swinia!! czemu nie moge ogarniac jak kiedys, po prostu wtedy jak sobie cos postanowilam to nie wiem co, dotrzymalam slowa
tylko, ze nie wiem kiedy zaakceptuje swoje cialo
bo nigdy jeszcze nie bylam zadowolona z tego jak wygladam, ani przy 45kg, ani przy 50kg
zmiany chyba musze zaczac od glowy
G. mnie leczy

KOCHAM PISAC NA PINGERZE I CZYTAC ORAZ KOMENTOWAC WASZE POSTY! LUBIE WIEDZIEC JAK SOBIE RADZICIE
  • awatar motena: Weź sie w garść ,ucz sie ,ćwicz i jedz zdrowo. Na pewno wyjdzie ci to na dobre :) Jak na razie ładny bilans
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›